dziennik 51/23

W cieniu dziewczynek z początku ubiegłego stulecia

Wychodzą z cyrylicy ksiąg parafialnych. Nikt się nie domyślał, że cała gromadka. W żadnej opowieści ich nie było. Babcia nie wspominała o trzymających się za ręce małych dziewczynkach, które recytują swoje imiona:

Alfreda,
Genowefa,
Helena,
Jadwiga,
Janina,
Stanisława

Jak ze zdjęcia Roberta Franka ze światłami na plaży. Niewidoczne, w cieniu tych, co przeżyli. Pięć lat najwyżej, potem ciemność. Moje chwilowe kuzynki – jętki.

Dodaj komentarz