
Space Oddity
W urzędach urzędnicy urzędują. Ale teraz taki okres, że urzędnicy wyczekują i kipią. Kipią, bo piszą przemowy, ale nie mogą nic powiedzieć. Wbrew pozorom mają poglądy. Do perfekcji opanowali trzymanie języka za zębami. Przez to łatwo popadają we frustrację, więc do nich lepiej teraz nie dzwoń.
Idąc rano do pracy, puszczają sobie głośno Davida Bowiego, który śpiewa o kosmicznej osobliwości. I jest im w tej przestrzeni dużo lepiej niż za biurkiem.
