
(Robert McCall, Mars Metropolis, 1999, University of Arizona Museum of Art, źródło: pinterest.com)
Lema kupiłem w lidlu. Za długo ciążył mi pilot Pirx z podstawówki: dowód na to, że nieodpowiednia lektura w nieodpowiednim wieku może na stałe zniechęcić do czytania.
Czytałem Lema w Luksemburgu, mozolnie czytałem. Czytałem też później, po drodze reportaże gładko, gładziutko, raz dwa a Lem powoli.
Bardzo ciemna i fatalistyczna jest to lektura. Dobrze, że nie czytam jej w listopadzie, choć i tak zasypiając napotykam na wielką pustkę. Taka na tych stronach ateodycea.
