Dziennik. Przywiązanie

Chodź, zobacz! – zawołała mnie A. Na balkonie siedziała modraszka, ta co zimą, ale bez koleżanek (kolegów?), i huśtała się na bzie. Taka radość z jednej modraszki, więcej niż z nawróconego.

O przywiązaniu: relacji między karmiącym a karmionym.

(17.05.2015, jedząc frytki na Saskiej Kępie i nie karmiąc przy tym kosów)

 

Dodaj komentarz