Mówi autor bloga: spędziwszy wczorajszy wieczór nad dnem łóżka (dobrze, że nad), które składało się z tysiąca i jeden drobiazgów do skręcenia, z satysfakcją zasnąłem na nowo położonym materacu. Śniło mi się, że siedzę w pustym mieszkaniu i skręcam meble kuchenne.
Mówi A.: widziałam dziś Romana w różowych śpiochach i w czarnym kapeluszu. Niezły miejski szyk. Wracał z Placu Hipstera, bo był na Politechnice. (To, co mówi A. to akurat nie sen).
(24.02.2015)
