Dziennik-sernik (2)

To nie był dzień autora bloga. Nawet ta kawiarnia – myślał autor bloga – nie po myśli autora bloga, bo akurat miał chęć na babeczkę, a nie sernik1. Wtedy zobaczył jego.

Najpierw, wyciągając słoik z herbatą jaśminową, prawie przewrócił jednego z klientów. Następnie, krzyknął do kobiety w kolejce za mną. Nie pamiętam co? albo jaką?, grunt, że nie brzmiało to uprzejmie. Opakowanie bezkofeinowej nie chciało się otworzyć. Naciskał ze złością ekspres. Wreszcie widelec do sernika rzucił prosto w kanapki. Ów brodaty kelner, trochę ja w lusterku.

Nic tak nie pociesza jak widok kogoś, kto ma gorszy dzień od ciebie (23.01.2015).

_______

1 Jeśli interesuje Cię temat sernika, o sernikach pisałem tutaj.

Dodaj komentarz