Dziennik. Jechać

Potopiło się to miasto we mgle zupełnie. Ulice się potopiły, lampy się potopiły i domy. Zamieniło się w baśń1.

Metrem jechała wdowa ze zrozpaczonym kotem.
Dziewczęta z Marymontu jechały na różaniec.
Złapali szpiega koło mojego pałacu. Przyjechali kamerzyści i ustawili się w ogonku po kawę.
Jechałem na Chomiczówkę. Odległości w rozległych miastach są po dwadzieścia stron Prousta.

_____

1 Tego wieczoru po prostu wszystko, łącznie z filmami, zamieniało się w baśń.

Dodaj komentarz