Jego Kotowatość nie jest gotowy na audiencję. Przyjmuje grubo po zachodzie słońca, przy wykładaniu chrupek. Co z tego, że pan z poczty i przyniósł paczkę. Jego Kotowatość aktualnie w piwnicy oddaje się drzemce. Proszę nie przeszkadzać, proszę omijać, proszę asfaltem skręcić w lewo, a nie tutaj, gdzie Kotowatość oddaje się refleksji w poranki buro-kocie i czasem po zmierzchu.
Nie możemy ufać każdemu, kto się podaje za listonosza.
(idąc z poczty na Broniewskiego)
