


Tylko świnie siedzą w kinie.
(upamiętnienie powstania w Ogrodzie Saskim)
Zwykłość. Codziennie iść do pracy, nastawiać maszynę, przebierać się i wracać do domu. Ranek zwykły, południe zwykłe, zwykły wieczór. Masz trzydzieści lat, inni mają już piątkę dzieci. Tylko z kolorowych gazet i plakatów spogląda na ciebie niezwykłość. Prawdziwe życie toczy się na pewno tam, a nie w fabryce tapet w Hamburgu albo w urzędzie w Wa.
Niezwykłość. Gisela woli ryzyko od powolnej egzystencji na przedmieściach Hamburga. Marzy jej się śródziemnomorska wyspa i wielka miłość. Wreszcie ktoś doceni to, kim jest. Już nie będzie przeciętna. Rabuś z pięknymi nogami – napiszą w gazecie a Gisela stanie dumnie przed lustrem. Schowa wycinek z gazety do specjalnego zeszytu.
Jest w tym filmie i kryminał, i romantyczna komedia, i sceny pościgów jak w filmie sensacyjnym. Film jest niemiecki a to oznacza niezwykłą dbałość o szczegóły: kostiumy, scenografię, muzykę. Pretensje mam jedynie do montażu zmieniającego część historii w pięciominutowy teledysk. Wszystko inne świetnie dopracowane a A. zachwyca się sukienkami retro, które nosi Bank Lady. Ja za to z radością odkrywam niemiecki pop z czasów „Filipinek”. Wprawdzie wszystko jest schematyczne, ale jak świetnie się ogląda! Jak rzadko, wychodzimy z kina i pięknie jest!
Słowa klucze: Capri, ślub królowej Beatrycze, mortadela
(3,5/4,0)
(źródło: banklady.de)
