Dziennik. Lato

Wszyscy w Wa. są dziś powstańcami i nikt nie przegrywa naszych powstań. Wszyscy w Wa. są waleczni. Wszystkim rozdać karabiny. Nie ma nowych powstań, trzeba sobie radzić.

Nowym Światem jechał z ananasem, ten rowerzysta, intelektualista pi….lony w okularkach. Zajeżdża mu drogę taksówka, patrzę z autobusu, Ordynacka. Wysiada wytatuowany, w podkoszulku, kierowca waleczny, wyzywa, daje w twarz rowerzyście, chwieje się ananas. W takim okamgnieniu wszyscy wryci. Patriotyczny nastrój: nie poniósł klęski, wsiada i odjeżdża, jutro założy chorągiewki w wycieraczki, zanuci „Pałacyk Michla”.

Wejdźmy wszyscy do fontanny, jak ta wycieczka szkolna, dziś w południe, może nam trochę ochłodzi głowy przegrzane Polską, wielkim uniesieniem.

1 Comment

Dodaj komentarz