
Mgły na Wyżynie rozpływają się falami. Nad Rynkiem zwisają gwiazdozbiory. O dziewiątej zatrzaskują drzwi kawiarnie. Pusto i cicho jest za wzgórzami wieczorem. Noc jest pachnąca a ranek śpiewa.
Norweski kot na Krakowskiej oblizuje się na widok naszych cieni.
