Dziennik (09/01/14. Popołudnie)

Przytulamy się wszyscy w autobusie, zwłaszcza na zakrętach. Ta wtulona w prawy bok mówi: wczoraj wieczorem miałam czterdzieści stopni, ale dzisiaj już tylko trzydzieści siedem. Odsuwam się powolutku, drogą kropelkową.

Dodaj komentarz