1.
– A ty skąd jesteś? Z Wa.?
– Nie, słoiczkiem jestem z Lu.
(Uśmiechnął się autor bloga do siebie. To już czternaście lat, odkąd nie wie skąd jest.)
2.
A. relacjonuje: Stałam w korku. Wypadek był pod Świebodzinem. Wygląda na to, że chyba ktoś zapatrzył się na Jezusa.
