Krzysztof Michalski, Zrozumieć przemijanie, Fundacja Cieszkowskiego 2011

Właściwy człowiek na właściwym miejscu, to znaczy, że ja w biurze a nie za katedrą. Tak sobie pomyślałem dobrnąwszy do końca. A każdego ranka próbowałem nacierać siebie Heideggerem w autobusie miejskim. Wstrzykiwałem sobie język Gadamera podskórnie, ale nic. Ciężka była ta mowa, może i lato nie sprzyja filozofii. (Sprzyja poezji, co już wiem, bo chłonę właśnie z obniżki Seamusa Heaneya).

Taki jest w tobie żal, że tak niewiele możesz pojąć. Pozostają ci jakieś oderwane sformułowania, których definicji nie możesz powtórzyć, chociażby „Prześwit”.

Z pewnością w pamięci pozostaje też znakomity esej Jana Patočki o sensie i o dzisiejszym nihilizmie. Tekst sprzed ponad trzydziestu lat, którego trafność potwierdzają smutne obserwacje dzisiejszej rzeczywistości. (Gdybym miał talent filozoficzny, bardzo bym to wszystko, co widzę, opisał, bardzo.)

Dodaj komentarz