Czytanie listów o poranku. Mickiewicz patrzy mi do kawy a ludzie wyciągają mapy. Mówią po chińsku, niderlandzku i przecierają obiektywy.
Ten mały świat, co nie wystarcza i Nowy Świat, ten tam, daleko. A mi się marzy coś wielkiego i marzy mi się Sarajewo.
