Podróż na Wyspę (7)

Mesyna

Na dworcu w Mesynie spędziliśmy dwadzieścia minut. O ponad dziewiętnaście więcej niż – po drodze – na stacjach o imionach świętych. Wystarczająco by walizkę przenieść z peronu na peron, poprzyglądać się obsikanym marmurom i karłowi pachnącemu armanim. Przejazdem, tylko przejazdem.

 

Dodaj komentarz