Dziennik (12/03/13)

(Ćwiczenia z frustracji)

Nachyla się nad tobą jakaś spragniona głowa. Papierosów nie masz? – pyta. Panie, ja łowię papierowe ptaki. Proszę nie przeszkadzać. Po korytarzach krążą orłosępy z celulozy. Dodaj, dodaj! – pokrzykuje drukarka.

W miejscu, gdzie latem truskawki, maszerują harcerze w śniegu. Nie da się stąd odlecieć, bo samoloty nie odlatują. Przykro mi, tylko szelest papierowych skrzydeł.

Umówiłem się tête-à-tête z księżniczką. Czeka na przystanku. Czekam na przystanku.

Dodaj komentarz