Zapomniałem dodać, że koniec ubiegłego wieku to jeszcze przed World Trade Center. Nie ustaje więc wiara w demokrację i że Huntington srogo się myli. I Putin jeszcze nie uchwycił Rosji za gardło. Brzmią więc niektóre słowa tak świeżo naiwnie.
(A na marginesie: czy ktoś jeszcze dzisiaj pamięta New Age, wspomina New Age?)
Notuję na marginesach rozmów, stawiam wykrzykniki. Można by całe eseje pisać o niektórych zdaniach, tematy maturalne w czasach, gdy były matury.
Jeśli miałbym jednym zdaniem streścić te trzy tomy, to brzmiałoby ono: pamiętajcie o chrześcijaństwie i cywilizacji greckiej, bo jeśli zapomnicie to utracicie siebie.
W ciągu tych ponad dziesięciu lat ta utrata następuje w zatrważającym tempie (po prostu cokolwiek wymagającego myślenia przestaje nas interesować.)
