Jest strażnikiem fontanny, dlatego ma prawo patrzeć, gdy w jej strumieniach tańczą letnie i nieletnie. Kąpiące się z Metropolitan. Wyprostowuje palce rąk skrzyżowanych za plecami i bacznie obserwuje światło we włosach i wilgotność tkanin. Gorąc: w bezruchu powietrza, on też nieruchomy. W jego umyśle anioł przegrał już dawno z demonem.
(Kiedy wsiadam do autobusu, on już od pięciu minut zdrętwiały.)
