Najlepsze zdjęcia pozostały niesfotografowane:
w Sarajewie fryzjer o twarzy rzeźnika w samotnym gabinecie luster; wieczorem białe siostry w białych sukienkach na białych marmurach dubrownickiej starówki; czarnoloka sprzedawczyni wachlarzy przy moście w Mostarze; palące w strojach ludowych na trenczyńskim rynku.
(Ujęć nikt mi nie podkradnie, bo ich nie ma.)
