Tylko ona kariatyda na różowo
wie, że plecami podpiera wiadukt
a może i miasto.
Tkwi na posterunku wypalając elemy.
Pasażerowie przewalają się obok a ona
doskonale obojętna w dymie.
Dobrze wie, że runie,
gdy przydepcze peta.
Tylko ona kariatyda na różowo
wie, że plecami podpiera wiadukt
a może i miasto.
Tkwi na posterunku wypalając elemy.
Pasażerowie przewalają się obok a ona
doskonale obojętna w dymie.
Dobrze wie, że runie,
gdy przydepcze peta.