Numer 21: „Boso, ale na rowerze”

Film flamandzki, ale bardzo czeski (nie belgijski: Sire, il n’y a pas de Belges.)

Pierwsze skojarzenie to „Pod mocnym aniołem” Pilcha. Tu mniej osobiście, a bardziej o dramacie społecznym.

Nawiązania do „Amadeusza”: scena, gdy Gunther wraca nad ranem do domu, zastając rodzącą dziewczynę, tak jak powrót Wolfiego i Konstancja; scena dyktowania pijackich piosenek: Salieri przy łożu śmierci, Confutatis.

Monolog o Flandrii recytowany w pociągu. Jak monolog o Polsce.

(5,0/4,5)

Dodaj komentarz