Byli już mężczyźni w slipkach zwisający z balkonów,
kobiety z papierosami wpatrzone w tłum, nagie torsy,
grille na tarasach.
W tym roku epidemia foci: focie z balkonów, focie z boku,
focie z tłumu. Aparaty telefoniczne i cyfrowe.
(Uczestnictwo przestaje być ważne. Ważne staje się utrwalenie. Moment religijny sprowadzony do banalnego świadectwa: tu byłem, to widziałem, tędy szli. Jeśli ktoś chce obserwować postępującą laicyzację społeczeństwa – nie z powodów ideologii, ale wygody – procesja po zamkniętym na co dzień osiedlu Wa. jest doskonałą lekcją.
Autor bloga też utrwala, tyle że tekstowo)
