oni mkną w tę i tamtą
tu tam tu a my kęs za kęsem.
(Nigdy nie dowiem się kim są, ich historie nieznane, ich rozmowy, pieszczoty. Nigdy nie. Najbardziej – w tłumie – boję się, że oni już na zawsze, tu, tam, przeminą.)
oni mkną w tę i tamtą
tu tam tu a my kęs za kęsem.
(Nigdy nie dowiem się kim są, ich historie nieznane, ich rozmowy, pieszczoty. Nigdy nie. Najbardziej – w tłumie – boję się, że oni już na zawsze, tu, tam, przeminą.)