(Obserwowanie min widzów wychodzących z „Gorzkiego mleka”. Mieszanka zniesmaczenia i ulgi. Kino „Rejs” podniosło ceny, ale mimo to już w nim siedzimy i czujnie obserwujemy.)
Bardzo mądry film, choć czasem sceny jakby madeinusa.
Poza tym, żadna recenzja nie uwzględnia tego, że to film o idealnym szefie do pokazów zamkniętych na szkoleniach dla kadry kierowniczej.
Brahms jak u Kuncewiczowej.
(4,0/4,0)
