Chełmianie jadą do Lu. (na stacji Ś. wsiada barda syn. Sam bard go odprowadza i bardowa – bardotka też). Przemyślanie jadą do Lu. A z Lu. do Wa. Tako rzecze rozkład składów. W torbach mirra, kapusta i złoto. Korytarzują w kapotach. Koczują w paltotach.
Pan Konduktor wszechmogący już ich podzielił na siedzących i stojących.
Pochwalone bądź Pekape, Lokomolochu jeden w dziewięciu osobach (prawnych)!
