Słowo „solidarność” przy wtórze buczenia i użyte w przemówieniu, które dzieli na tych lepszych i tych innych, stanowi oksymoron.
(Nie mogę patrzeć – ja urodzony na kilka miesięcy przed sierpniem owego roku – na to, co można zrobić z wielką ideą, jak ją wepchnąć w polityczne gierki miernych charakterów, jak obrzydzić i przekręcić jej sens. Jak ją niszczyć.
Nie mam teraz czasu dla Ciebie
nie widziała Cię długo matka
jeszcze trochę poczekaj dorośnij
opowiemy Ci o tych wypadkach
O tych dniach pełnych nadziei
pełnych rozmów i sporów gorących
o tych nocach kiepsko przespanych
naszych sercach mocno bijących
O tych ludziach którzy poczuli
że są wreszcie teraz u siebie
solidarnie walczą o dzisiaj
i o przyszłość także dla Ciebie
Więc się nie smuć i czekaj cierpliwie
aż powrócisz w nasze objęcia
w naszym domu który nie istniał
bo w nim brak było…
prawdziwego szczęścia.)
(„Piosenka dla córki”, K. Kasprzyk)
