O talencie, autorytecie i babce Koljaczkowej (ciąg dalszy)

Każdy w życiu na jakiś temat kłamie,
czegoś się wypiera. Wstydzi się czegoś,
no po prostu: jest człowiekiem, więc nic co ludzkie, nie jest mu obce.

(A ludzka też jest zdrada, a ludzka też jest nienawiść,
tudzież nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu,
gniew,
lenistwo,
nieczystość,
zazdrość,
pycha,
ba nawet chciwość.)

Bo życie człowieka jest dramatem,
na którego scenie dobro przewija się ze złem,
rzeczy wielkie z rzeczami wstydliwymi.

A kto o tym zapomina zwyczajnym jest ignorantem.
(Też nim byłem dzisiejszego ranka.)

 

Dodaj komentarz