4.26
zapach zroszonego świtu
(wydaje się, że to pachną lipcowe pola w Zawadce Rymanowskiej
w roku tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym dziewiątym
albo pielgrzymi budzą się w stodole gdzieś między Tutam a Częstochową
w roku dwa tysiące pierwszym)
niestety, krzyczą jaskółki:
to ułuda.
właśnie Tamtu przeciera zaspane oczy
