Każdy system autorytarny, bez względu na to,
czy rości sobie pretensje do bycia systemem wszechświatowym,
czy ogranicza się do szkoły, więzienia, czy klasztoru,
zaczyna od podstawowej rzeczy:
Pogardy dla jednostki.
Ameryki tym stwierdzeniem nie odkrywam (Australii też nie).
Lepiej oddać głos „klasykowi”, Włodzimierzowi Majakowskiemu,
który blisko wiek temu w poemacie pod tytułem: „Włodzimierz Iljicz Lenin” pisał:
„Jednostka! Co komu po niej?
Jednostki głosik cieńszy od pisku!
Do kogo dojdzie? – ledwie do żony!
I to, jeżeli pochyli się blisko.
(…)
Jednostka – zerem, jednoska – bzdurą.”
