W związku z postępującym osamotnieniem mego bloga
(wprost proporcjonalnym do osamotnienia jego autora,
po części zresztą zamierzonego, w przestrzeni społecznej),
odbyłem dziś w trolejbusie linii 150 dyskusję
z Moją Ukochaną Czytelniczką-od-czasu-do-czasu-ale-raczej-rzadko
pod tytułem:
„Kto jest moją docelową grupą czytelniczą?”.
W trakcie dyskusji odkryłem, że grupą tą (a raczej podmiotem) jestem przede wszystkim ja.
Co mnie bardzo uspokoiło (bo lubię sobie siebie czytać).
Piszę więc.
(a o stałych Czytelnikach też nie zapominam, toteż ich z zaśnieżonego Tutam pozdrawiam)
grupą tą (a raczej podmiotem) jestem przede wszystkim ja
