Napotkałem tego osobnika w porannej dziewiątce
Szczęście spragnionych gołębi na ulicy Twardej (wpis przedwczorajszy)
Czy można cenić istoty, których marzenia tak łatwo spełnić?
Paradoksy zabobonu II
Gdy wracałem wieczorem,
czarny ślimak (z żółtą muszlą)
przepełznął mi drogę.
Autor bloga ratuje cudze opowieści
zaginione opowieści wędrują do czyśćca
Autor bloga na przystanku indukuje most kataleptyczny
Hipnotyczna majówka
O wpływie konduktorów na grafomanów (i nawzajem)
Strzeżcie się dziatki błahej poetyckości!
Autor bloga opinię postanawia sobie ukształtować, a przez to w pułapkę tabloidyzacji wpada
W Suwałkach porwano kotkę.
Miłość, epistemologia i Wisława S.
O cebuliczności
Autor bloga nieudolnie ES naśladuje, aby swój stan emocjonalny wyrazić
Nie ma mnie w Tutam.
Nie ma mnie w Tamtu.
Prawdopodobnie nie ma mnie NIGDZIE.
Paradoksy zabobonu
czarny kot pod punktem totolotka
Dendrotanatologia
Drwale – drzew grabarze
W oczekiwaniu na eksplozję
Za chwilę to nastąpi. Momencik jeden. Dzień, dwa
Wdzięczność niewypowiedziana (w tym wpisie zawarta)
Ład naturalnie rodzaju żeńskiego
Aksjologia nocnych gier z przyjaciółmi
Teologia bliższa jest codzienności bardziej niż nam się zdaje
Myśli kilka o uciekaniu i wyjeżdżaniu II
Los postanowił w Tutam mnie zatrzymać
Myśli kilka o uciekaniu i wyjeżdżaniu
walczę z potworem, który chce mnie pożreć
Mistyka spod grzejnika
oni tam w kościele, a ja tu – pod kaloryferem
Jeruszalaim, noc z soboty na niedzielę
Nikły płomyk
Jeruszalaim, piątek, trzecia po południu
Zapiski spod kaloryfera VI
należy przytakiwać, aprobować złe prawo i liczyć, że się własne cztery litery zachowa
Zapiski spod kaloryfera V
kąpać się pośród wykwintnego różowego koloru
Zapiski spod kaloryfera IV
zaczynam pod kaloryferem prywatne Triduum Sacrum
Zapiski spod kaloryfera III
Zazdroszczę mu osiedla ZOR Zachód wiosną
Zapiski spod kaloryfera II
klikanie moim palcom wydało się małostkowe
Zapiski spod kaloryfera I
Spod kaloryfera widać niebo
Autor bloga wybiera milczenie z powodu choroby wymagającej rekonwalescencji wydłużonej
Nie powiem, że cudownie jest,
ale powietrze to jest. Morowe…
Staranny smutek, nienaganne szaleństwo III
Tak smakuje niemoje miasto
Psychosomatyczne skutki nadmiernego śnienia
Fervex znowu
Autor bloga zapoznaje się z przepisami porządkowymi autorstwa administracji swego bloku
Psy luzem
O niemożliwości komunikacji tekstualnej
Dramat toczy się gdzieś indziej
Z badań terenowych: reakcje w obronie własności u dzieci w wieku od 3 do 5 lat
Przepraszam, ale tu już ktoś siedzi
(Przepraszam, ale ja już nie mogę) IV
Bigda idzie!
Z badań terenowych: wpływ bielizny na kontakty międzyludzkie na targu w Tutam
Przepraszam, majtki się pani przykleiły
Autor bloga podejmuje stanowcze kroki
raz dwa trzy
dwa dwa trzy
trzy dwa trzy
cztery dwa trzy
08042005
Za Tybrem lśni kopuła bazyliki
Autor bloga dedykuje wieczór dzisiejszy swojej Jutrzence różanopalcej
Spacerujemy po drodze mlecznej
Autor bloga przedstawia ładnie wyglądające obce słowo
graalysningen
Z samoańskiego sennika dla osób dojrzałych IV
KOBIETĘ, która poleruje szmatką listki kwiatków na korytarzu, widzieć – zob. KOBIETĘ, która myje wodą…
Czyściec
Ale ja nie umiem grać…
Z samoańskiego sennika dla osób dojrzałych III
KOBIETĘ, która myje wodą ścianę (aby ją wybielić), widzieć – przyjaciół nie spotkasz w sobotę.
Bliskie spotkania trzeciego stopnia dzisiejszej nocy
Hi, E.T.!!!
[czyt: haiti]
Oferta matrymonialna: dezaktualizacja
Czy istnieje wróbla tęsknota za utraconą miłością?
Egocentryczne enuncjacje egoisty
chodzi o głaski
Bezsenność na Saskiej Kępie VIII
Kiedy Tutam było Tu
O narodzinach stereotypów
Schemat poznawczy
Autor bloga postanawia napisać coś dogłębnie banalnego
Pierwsza burza.
Pierwsza tęcza.
Pierwszy dzień wiosny?
O okrutnym kwietniu słowa niemoje
Przygnieciony „Mariną”
02042005
Niebo na pewno istnieje
Powody do satysfakcji: nieliczne, ale istotne (ciąg dalszy)
Miasto migocze mi na pożegnanie
Powody do satysfakcji: nieliczne, ale istotne
A co napiszą w ewaluacji?
